Sabat, magiczna liczba 3, symbol harmonii, siły, początek, środek i koniec to bardzo wiele intersujących elementów, które znajdziemy w najnowszej książce Jakuba Ćwieka pt. “Panie Czarowne“. Z tego wszystkiego wywodzi się najnowsza, niemalże magiczna książka tego oryginalnego autora.

Czego dotyczy ta książka?

Podczas lektury zagłębiamy się w historię procesów czarownic i to czyni je wbrew pozorom bardzo współczesnym tematem, wszak fanatyzm nie zniknął wraz ze spaleniem ostatniej czarownicy. Autor zderza się z:

  • pradawną magią,
  • rytuałem,
  • wiarą,
  • nadnaturalną rzeczywistością.

Gdzie toczy się akcja powieści?

Podążamy za nim ścieżką czarownicy do tak zwanej ojczyzny autora, czyli Głuchołaz. Z każdą kolejną stroną lepiej poznajemy miasto. Będziemy zahipnotyzowani i poczujemy, że zostawiamy w tej lekturze cząstkę siebie. Tam, gdzie opowieść ma bardzo mroczną i duszną atmosferę, magia, która błyszczy w każdym niemal zakątku Głuchołaz, nie pozwala uwolnić się od tego miejsca i otacza czytelnika niczym korzenie pradawnego drzewa.

Jak jest tutaj prowadzona akcja?

Pozornie niepowiązane ze sobą historie i bohaterki łączą fascynujące kobiety we wspólnej walce. Siła kobiet to nie tylko władza, którą posiadają, ale przede wszystkim wspólnota, którą zrzeszają. Dobrze napisana powieść “Panie Czarowne” stopniowo buduje atmosferę i zaprasza do swojego świata. Z jego świata nie tak łatwo jest później uciec.

Jak stworzono postaci kobiece?

Nie ma słów, ażeby opisać cud literatury, przyjemność czytania, to, jak utalentowany jest pisarz, aby stworzyć bohaterkę, która idealnie portretuje kobiecy archetyp. Każda z nich jest niespotykana, ale rozpoznajemy je dopiero jako całość. Uzupełniają się, dbają o siebie, rozumieją się bez słów. “Panie Czarowne” to dynamiczna historia współczesnej czarownicy, walczącej z Kościołem, ograniczanej przez prawo i stroniącej od społeczeństwa. Dlaczego wydaje się to być tak bliskie naszej rzeczywistości? Współczesne kobiety zdają się mieć podobne problemy.